Miłośniczka domów z bali
Moja ciocia zawsze mieszkała we Wrocławiu najpierw w domku jednorodzinnym na ul. Hallera na osiedlu willowym, później niestety nawet nie wiem dlaczego zamieniła się ze swoją szwagierką na Male mieszkanie dwu-pokojowe w centrum miasta. Kilka lat temu jej tato przepisał na nią niedużą działkę budowlaną kilkadziesiąt kilometrów od Wrocławia. Należy dodać, że i ciocia i wujek pracowali wtedy we Wrocławiu a ich dwaj synowie się tutaj uczyli młodszy w gimnazjum, starszy w liceum. Kiedy pewnego dnia odwiedziłam ciocię w mieszkaniu we Wrocławiu opowiadała nam jak bardzo podobają jej się domy z bali i postanowiła, że postawi taki dom właśnie na tej działce pod Wrocławiem. Z początku byłam wręcz przekonana, że będzie to zwykły mały domek letniskowy. Okazało się, że ciocia mówiła całkiem poważnie i po 3 miesiącach domek stał już na działce. Bardzo ładny! Śliczny dom mieszkalny. Żaden letniskowy! Kiedy pojechaliśmy na działkę go zobaczyć naprawdę byłam bardzo miło zaskoczona. Prawdę mówiąc byłam dość sceptycznie nastawiona do tego domku, gdy ciocia obwieściła, że zamieszka tam z wujkiem. Okazało się, że dom piętrowy, z kuchnią, łazienką, kominkiem no i jaki przytulny!